Delikatne Kawałki
Moje małe dziewczynki
- jest ich więcej niż mogę zliczyć, wciąż ukazują się nowe -
są niewinne i wrażliwe
Patrzą pomiędzy palcami
na to jaki wyłania się przede mną świat
Czasem chodzą na drżących nogach
czasem trochę seplenią
Boją się upadku, boją się występów, boją się porażki
Jedyne o czym marzą
to kochać cały świat.
Moje małe dziewczynki
aktywują się jedna po drugiej
nieśmiałe
niepewne
o cichym głosie
Wracają do mnie
ze smutnymi wspomnieniami z dzieciństwa
chcą popatrzeć na świat moimi oczami
W zeszłym tygodniu
raz miałam sześć lat
raz osiem
raz jedenaście
Każda ma inny stan skupienia
inną mapę świata
ma inny kompas do nawigacji
Jest tam wrażliwość, która ociera się o szaleństwo
i ta odwaga - pierwotna otwartość na świat
to co było
zanim pojawiły się obronne struktury
Przychodzą do mnie ostatnio, jedna po drugiej
pytają, czy mogą być sobą i
włączyć się we mnie kompletnie
byśmy stały się w końcu jedną
na dobre i na złe
Nie podzielona
nie odrzucona
czasem załzawiona, czasem roześmiana
prawdziwa ja
Noszę w sobie
Czułe przestrzenie
delikatne Miejsca
Koronki, tkanki i misterne hafty
żywe kruche istotki
One mają dłonie, które chcą robić Dobre rzeczy
budować najładniejsze światy
zapełniać czyste kartki listkami i muszlami
tańczyć boso nad oceanem
śmiać się prosto do słońca
One maja serca, które nie znają granic
ich łzy smakują jak życie
Ich brzuchy są ciepłe i miękkie
ich oczy jasne
jak płomień świecy.



Komentarze
Prześlij komentarz