Między pustką i pełnią
Mówią, że gdy idziesz spotkać Boga, idziesz nago lub wcale * Jedną nogą w pustce, drugą w pełni. Może nie muszę wybierać, gdy da się tańczyć, być raz tu, raz tu. Być tym mostem, złocącym się środkiem. Mój dom ma dużo ciszy, na tle tej ciszy przyjmuję świat. Są czasy, gdy najwięcej dzieje się wewnątrz magiczny skorpion emocji śni w noc, i w dzień. Słucha strumieni płynących pod powierzchnią, patrzy trzecim okiem, widzi symbole, które układają się we wzory. Karmi pole refleksji. Alchemicy energii, wewnętrzni archeolodzy - wiem, trochę nas tu jest. * Są momenty kumulacji energii - fala inicjuje się, wzrasta, osiąga momentum, opada, przemija, znika. Czas destylacji refleksja, zczytywanie informacji, skojarzenia, uczucia i ruch, transformacje oddawanie, scalanie, nadawanie nowych znaczeń. Potem pauza. Długo długo nic. * Czas płynie powoli w tej ciszy, a każde spotkanie jest jak rozbłysk gwiazdy na nieruch...






